Słyszycie to? To wycie rozczarowania z Arasaka Tower.
Pamiętacie te wzniosłe dźwięki, które dobiegały z Night City Opera w zeszłym tygodniu? Te eleganckie sukienki, ten blask, ten elitarny kitsch… i te tajemnicze zaginięcia młodych kobiet? Nie kochani, tym razem nie był to stos ciał unoszących się w rozkoszy… Oficjalna wersja: „stres i presja świata sztuki”.
Kłamią.
Udało nam się uchylić Zasłonę i zajrzeć głębiej. Te kobiety nie znikały ze stresu. One były dietą. Dietą dla czegoś, co oficjalnie nazywano „nowym talentem”, a nieoficjalnie… cóż, powiedzmy, że jego implanty filtracji krwi miały bardzo specyficzny apetyt… bynajmniej nie na sztuczną krew, którą widzimy tam częściej niż seniorskie lalki na Jig-Jig…
Oficjalny komunikat korporacyjny: „Szalejący wampir żywiący się młodymi kobietami został zneutralizowany”. Wampir. W 2046 roku. Jakie to romantyczne, jakie gotyckie, jakie… wygodne.
Kto go zneutralizował? MaxTac? Czy może clandestynowy oddział przysłany przez tę samą korporację, która go stworzyła, żeby posprzątać bałagan przed kolejną galą? My znamy odpowiedź. To nie była akcja ratunkowa. To był clean-up.
Zasłona jest cienka. Uważajcie, kogo podziwiacie w świetle jupiterów. Czasami to nie sztuka, a potwór ukryty pod maską ideału patrzy na was zza tej neonowej zasłony.
Zostańcie w świetle. Patrzcie w mrok.
— NV
Dodaj komentarz